Skład olejków jest bardzo krótki i naturalny. Wyciąg z łopianu , wyciąg ze skrzypu, olej kukurydziany, olej z papryki. Zero alkoholu. Za swoje olejki zapłaciłam po 5,50 zł są to opakowania 100ml. Producent zaleca trzymanie olejku 20-30 minut przed myciem włosów , 1-2 razy w tygodniu. Ja przetrzymuje olejek , ponieważ mam teraz dużo wolnego czasu i nigdzie mi się nie spieszy z myciem włosów. Zamierzam tez nakładać olejek 2-3 razy w tygodniu. Bardzo mi odpowiada fakt, ze nakładamy go na skórę włosów , ponieważ w końce ja wcieram olejek rycynowy. Te dwa olejki mieszam sobie na spodeczku i podgrzewam w mikrofali. Jeśli chodzi o efekty na razie nie mogę nic powiedzieć, włosy wyglądają po nim ładnie i są dosyć miękkie ale mnie interesują długotrwałe efekty- a już zdążyłam zauważyć ,że olejek mimo iż wydaję się łatwy do zmycia to na drugi dzień przetłuszcza mi włosy ,dlatego zamierzam teraz po nim myć je dwa razy . Myślę jednak że wtedy włosy nie będą już takie miękkie i błyszczące.
Mój odrost na dzień dzisiejszy to jakieś 1,5 cm. Na czas wykończenia tych opakowań odkładam wszystkie inne olejki i daje wyzwanie tym. Zobaczymy czy niska cena , naturalny skład oraz pochlebne opinie są godne uwagi i czy nie będę już musiała wydawać fortuny na inne drogie olejki do włosów.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz