poniedziałek, 21 stycznia 2013

Laminowanie włosów. Jak to zadziałało na mnie?

Zachęcona  wieloma pochlebnymi opiniami na temat laminowania włosów, postanowiłam  zaryzykować i  wypróbować tę metodę na moich włosach. Niestety rezultat nie jest zadowalający, co jest tego przyczyną ?
Być może same w sobie  moje włosy nie nadają się do tego zabiegu, a być może sama coś schrzaniłam :) Przed zabiegiem  obejrzałam kilka filmików na  YT z instruktarzem  oraz przeczytałam  dużo artykułów na ten temat, w końcu  zatrzymując się na wizażu ,moja  papkę  przyrządziłam przepisem który tam znalazłam.

 1 duża łyżka żelatyny
 3 duże łyżki gorącej wody
 połowę łyżki odżywki do włosów


Oczywiście nie byłabym sobą gdybym nie dodała czegoś od siebie.. więc w mojej misce znalazło się kilka kropel cytryny (jako że jestem blondynką) oraz kilka kropel gliceryny , która nigdy nie zaszkodziła mi  dodawana do maseczek bądź odżywek, jednak  muszę  przetrzepać cały internet  aby dowiedzieć się czy może akurat  dodana do żelatyny zniszczy efekt laminowania...
Ciekawa efektu, dałam duże wyzwanie papce laminującej,  gdyż przed jej nałożeniem   dwa razy umyłam  włosy, zwykłym, tanim,  porządnie oczyszczającym szamponem ziołowym . Jak wiadomo  taki szampon nie posiada silikonów i  doskonale wypłukuje z włosów pozostałości po odżywkach oraz środkach stylizujących, pozostawiając włosy w ich pierwotnej postaci (w przypadku moich włosów, z ubytkami oraz  nadszarpanej łusce włosowej po rozjaśnianiu).
Papkę trzymałam przepisowo 45 minut a następnie spłukałam ja zimną wodą. Podczas rozczesywania włosów , efekt podobny był jak przy maseczce z żółtek, włosy oporne i sztywne. Pożałowałam w tym momencie ze do mieszanki nie dodałam kilku kropel  któregoś z olejków do włosów. Wiedząc już, że efekt mnie nie zadowoli  w długość włosów wtarłam olejek kokosowy , aby nadać im miękkość i połysk.


Jaka mogła być przyczyna  tego, że laminowanie włosów  mnie nie zadowoliło? Być może  któryś mój błąd, być może  zabieg nie nadaje się na moje włosy jednak postanowiłam go nie powtarzać, gdyż ten efekt ma utrzymywać się kilka dni od zabiegu. Zdecydowanie do włosów blond polecam OLEJOWANIE a nie laminowanie włosów :) dodam również , że włosy miały być wygładzone i proste,a moje juz nabrały słodkich loczków. Zamierzam wiec pocieszyć się pysznymi naleśnikami z truskawkami i śmietana,  i pozwolę moim włosom  wyschnąć samym aby nie przesuszyć ich jeszcze bardziej :P
 Życzę powodzenia z Waszym laminowaniem włosów ;)

1 komentarz:

  1. byc moze twoje wlosy nie lubia protein ;) wiele blondynek chwali laminowanie i inne 'bialkowe' zabiegi jak np maseczka z jajek;) jednak to nie jest regula;) proteiny sa ponoc dobre dla zniszczonych wlosow twoje nie wygladaja na zniszczone;* moje po proteinach wygladaja jakbym je mokre palila prostownica;c

    OdpowiedzUsuń